czwartek, 28 kwietnia 2022
Zabiła swoją 3-letnią córeczkę wbijając jej nóż w serce!
Przerażająca tragedia, w której zginęło 3-letnie dziecko, miała miejsce w Poznaniu.
Magdalena C. zabiła swoją 3-letnią córeczkę zadając jej dwie rany kłute, w tym jedno w serce!
Kiedy na komisariat policji wpłynęło zgłoszenie, funkcjonariusze udali się na miejsce zdarzenia, gdzie w stanie krytycznym znajdowała się 3-latka. Pogotowie ratunkowe zabrało dziewczynkę do szpitala.
Niestety stan dziecka był zbyt ciężki. Dziewczynka zmarła na stole operacyjnym.
Mama Magdaleny C. mieszkała razem z 26-latką oraz 3-letnią wnuczką. W chwili tragedii nie była jedna w domu. Kobieta jest nauczycielką oraz wicedyrektorką szkoły.
Z relacji sąsiadów wynika, iż 26-latka oraz jej mama bardzo kochały małą dziewczynkę. Magdalena C. wyglądała na szczęśliwą mamę. Również 3-latka wyglądała na szczęśliwe dziecko, któremu nie dzieje się krzywda. Dlaczego więc doszło do tak przerażającej zbrodni?
Prokuratura bada tę sprawę oraz próbuje wyjaśnić, dlaczego doszło do tragedii.
Nie znane są motywy działania 26-letniej Magdaleny C. Dlaczego zabiła i co nią kierowało?
56-latek zamordowany przez swoją córkę.
35-latka trafiła do aresztu, po tym jak przyznała się do popełnienia zbrodni podczas przesłuchania.
Kobieta zabiła swojego ojca za pomocą noża oraz patelni.
Do zabójstwa doszło w jednym z dolnośląskich miast, jakim jest Polanica- Zdrój.
Zamordowanego 56-latka znaleziono w mieszkaniu.
Córka mężczyzny przyznała, że dopuściła się zarzucanego jej czynu i trafiła do aresztu na okres 3 miesięcy.
Prokuratura prowadzi śledztwo w tej sprawie, próbując ustalić motywy działania 35-latki.
poniedziałek, 7 marca 2022
Piękna kobieta poprosiła obcego faceta o umycie pleców. To, co stało się po chwili, doprowadziło nas do łez ze śmiechu!
Niektóre plaże wyposażone są w prysznice, z których możemy korzystać po kąpielach w morzu. Dzięki takim prysznicom nie tylko możemy schłodzić ciało, ale także zmyć piasek.
Mężczyźni, których zobaczymy na poniższym wideo, chcieli właśnie wykonać prysznic po dniu na plaży, ale spotkało ich coś totalnie niespodziewanego.
Piękna kobieta poprosiła ich o umycie pleców, a zaraz po tym zaproponowała, że się odwdzięczy. Filmik nie jest w języku polskim, ale do tego, żeby nas rozbawił, nie potrzeba rozumieć żadnych słów.
Zobaczcie sami i koniecznie podzielcie się ze swoimi bliskimi na Facebooku, aby podarować im trochę uśmiechu.
Firmy farmaceutyczne ukrywają przed nami owoc leczący raka. Powinniśmy o tym wiedzieć.
Eksperci z całego świata potwierdzają, że owoce są bardzo pomocne w walce z rakiem. Coraz więcej badań wskazuje na to, że owoce mogą mieć o wiele silniejsze działanie niż lekarstwa.
Oceniają, że jest 10.000 razy silniejszy niż jakikolwiek inny tradycyjny sposób leczenia raka.
Niestety, badania laboratoryjne są finansowane głównie przez firmy farmaceutyczne, a im najmniej zależy na tym, by świat poznał cudowne właściwości tego owocu, zmniejszając ich zyski ze sprzedaży kosztownych i wyniszczających cały organizm, terapii konwencjonalnych.
To owoce, znane jako Guanabana, Graviola lub po polsku Flaszowiec miękkociernisty, niskorosnącego, wiecznie zielonego drzewa. Owoce są słodkie i duże, mogą być spożywane w stanie surowym lub przetwarzane.
Mają bardzo silne właściwości bakteriobójcze, przeciwgrzybiczne i przeciwpasożytnicze.
Ale przede wszystkim silne działanie antyrakowe.
Naukowcy znaleźli w gravioli związki o nazwie acetogeniny annonaceowe, które w badaniach laboratoryjnych wykazują działanie antynowotworowe. Dzięki tym związkom graviola działa na 12 typów nowotworów i jest 10 000 razy silniejsza niż chemioterapia.
Z badań naukowców z Purdue University w USA wynika, że acetogeniny annonaceowe mają działanie antynowotworowe silniejsze niż chemioterapeutyki stosowane w przypadku raka piersi opornego na ich działanie.
Rak piersi jest tylko jednym z kilku nowotworów, które w badaniach laboratoryjnych zwalcza graviola. Badacze z University of Malaya w Kuala Lumpur wykazali, że ekstrakt z liści gravioli hamuje namnażanie się komórek raka płuc. Udało im się także ustalić, że może on zwalczać komórki raka jelita grubego. Natomiast zdaniem specjalistów z Ghany wyciągi z tej rośliny potrafią walczyć z rakiem prostaty.
Z kolei amerykańscy naukowcy z University of Nebraska Medical Center Omaha dowiedli, że graviola jest obiecującym środkiem na raka trzustki. Poza tym wykazano, że graviola może działać w przypadku raka wątroby i skóry. W testach laboratoryjnych ekstrakty z gravioli zabijają niektóre rodzaje raka wątroby i piersi, które są oporne na działanie chemioterapeutyków.
Zatem…
Z badań laboratoryjnych wynika, że wyciągi z gravioli mogą zwalczać komórki raka płuc, jelita grubego, prostaty, wątroby, trzustki i skóry.
Jednak nie przeprowadzono żadnych badań na ludziach. I na tej podstawie świat medyczny nie może oficjalnie mówić o skuteczności gravioli w leczeniu raka ani takiej terapii stosować.
Dlaczego tak się dzieje? Możemy się tylko domyślać…
Dostała zaproszenie na wesele z bardzo dziwnym wierszem. Para Młoda wprost prosiła o jedną rzecz
Wielu z was zapewne spotkało się z takimi adnotacjami na zaproszeniach, że zamiast kwiatów para młoda prosi o pluszaki, wino czy też dużego lotka, jednak kiedy pewna kobieta została zaproszona na ślub i otwarła kopertę z zaproszeniem była w ogromnym szoku kiedy zauważyła dodatkową karteczkę odręcznie napisaną.
Bez wątpienia to wyjątkowy dzień i para młoda może sobie pozwolić na to, aby mieć wymagania, ale niektórzy chyba trochę się zagalopowali… Przekonała się o tym Kasia, która podzieliła się w sieci zaproszeniem na ślub od koleżanki ze studiów.
Zaskakujące zaproszenie
Rozumiem tę modę na to dodawanie adnotacji o prezencie zamiast kwiatów, ale w tym przypadku moja znajoma poszła chyba o krok za daleko… Piękne zaproszenie dostałam w czasie spotkania przy kawie. Po otworzeniu koperty byłam w takim szoku, że szczerze mówiąc zaparło mi w piersiach dech. Sama na swoim ślubie nie chciałam kwiatów i poprosiliśmy gości o alkohol, ale w tym przypadku to zdecydowanie przesada. Moim zdaniem tak się nie powinno robić…
Dostała zaproszenie na wesele z bardzo dziwnym wierszem. Para Młoda wprost prosiła o jedną rzecz.
Pełne zaskoczenie!
Co było w środku koperty? Poza pięknym zaproszeniem, znajdowała się odręcznie napisana karteczka, która miała bardzo prosty przekaz. Para nie chciała książek, ani wina czy też karmy dla zwierząt do schroniska. Bardzo zależało im na tym, aby dostać… dwa razy pieniądze. Zdziwieni? My także byliśmy!
Drodzy Goście zaproszeni,
nie bądźcie zaskoczeni.
Nie chcemy kwiatów, wina czy książki,
My liczymy na pieniążki.
Przed kościołem mała kwota,
a na sali – wiadoma robota!
Dostała zaproszenie na wesele z bardzo dziwnym wierszem. Para Młoda wprost prosiła o jedną rzecz.
Jak się zachować w takiej sytuacji?
Czy są jakieś granice dobrego zachowania? Czy para młoda może zażyczyć sobie dowolnej formy w dniu ich ślubu? Oczywiście to jest ich święto, ale czy aby na pewno wypada pisać coś takiego do gości?
Z mężem przedyskutowałam sprawę i uznaliśmy, że włożymy kilkadziesiąt złotych do koperty – tak jak chciała tego para młoda, ale szczerze przyznam, że to dla mnie bardzo niezręczna sytuacja i uważam, że nie powinna mieć miejsca. Zapytałam koleżanki, które dostały także zaproszone na ślub i wszystkie cztery również były zażenowane tą sytuacją.
Myjesz się codziennie? Robisz krzywdę swojej skórze. Jak często należy brać prysznic?
Większość z nas bierze prysznic przynajmniej raz dziennie, niektórzy pewnie nawet więcej. Pytanie tylko czy jest to dla nas dobre ?
Naukowcy twierdzą, że powinniśmy zmienić swoje przyzwyczajenia. I podają, jak często tak naprawdę powinniśmy się myć.
Przekonują, że nie ma potrzeby myć się aż tak często. Ba, sami sobie wyrządzamy krzywdę, jeśli codziennie wchodzimy pod prysznic.
Jak często brać prysznic?
Amerykańskie Towarzystwo Dermatologiczne, uznawany na całym świecie autorytet medyczny, wystosował zalecenia dla różnych grup ludzi. Zależnie od wieku, częstotliwość kąpieli powinna być różna. Małym dzieciom niekiedy wystarczy jedna, maksymalnie dwie kąpiele w tygodniu. Mówimy tu oczywiście o takich prawdziwych kąpielach, długich, porządnych, z myciem głowy i dużą ilością piany. Dzieci, które myją się za często, mogą mieć problemy ze skórą - kąpiel nadmiernie ją wysusza, zdziera płaszcz lipidowy. Brud paradoksalnie może być dla dzieci dobry dla zdrowia - dzięki niemu organizm nabierze większej odporności, jego niewielka ilość naprawdę może być pozytywna.
A co z dorosłymi? Tu sprawa jest bardziej skomplikowana. Generalnie jednak jeśli bierzemy prysznic codziennie, to nie sprawiamy wcale prezentu naszej skórze. Niektórzy dermatolodzy twierdzą, że tak jak u dzieci, również i u dorosłych porządna kąpiel raz, dwa razy w tygodniu wystarczy. Ponieważ jednak większość z nas nie jest sobie w stanie tego nawet wyobrazić, to wcale nie trzeba aż tak drastycznie oszczędzać na higienie. Okazuje się, że nawet codzienny prysznic może zostać, ale trzeba w nim wprowadzić pewne zmiany.
Jaki brać prysznic?
Po pierwsze niech to będzie naprawdę krótki prysznic - bardziej obmycie ciała, a nie wyszorowanie go do czysta.
Po drugie, woda powinna być letnia a nie gorąca.
Po trzecie - odstawcie chemię do mycia. Gorąca woda w połączeniu z mydłem bardzo wysusza skórę, przez co staje się ona o wiele bardziej podatna na wszelkie podrażnienia.
Tak naprawdę jednak kąpiel najbardziej optymalnie jest brać co drugi dzień, wtedy można już nawet pokusić się o taką porządniejszą. Warto też nałożyć na wilgotną skórę balsam, który zapobiegnie wysuszeniu.
Oczywiście zalecenia te dotyczą ludzi, którzy nie cierpią na różnorakie przypadłości - np. na nadmierną potliwość. Każdy z was powinien je dostosować do swoich potrzeb i swojej sytuacji. Jeśli jednak bierzecie codziennie prysznic ze względu na przyzwyczajenie, a nie ze względu na potrzebę, to warto te przyzwyczajenia zmienić.
„Bóg się mamo nie pomylił” Najpiękniejsza piosenka o miłości matki i dziecka, płacze do teraz…
Słuchając tej wzruszającej piosenki, łzy same napływają do oczu.
„Bóg się mamo nie pomylił”
Ja, który nigdy nie powiem mama,
ja, który nigdy nie zawołam tata,
ja, który pozostanę dzieckiem
tylko wzrokiem powiem wam dziękuję.
W twoich ramionach mamo, czuję się bezpiecznie,
a jeśli jestem zbyt ciężki, to połóż mnie na ziemi
Bóg się mamo nie pomylił – narodziłem się z miłości.
Bóg się mamo nie pomylił – narodziłem się z miłości.
Ty, która myślałaś o mnie pięknie, później pytałaś się kim będę,
w twoich oczach widziałem smutek, zagubienie,
ale później zwyciężyła miłość, mamo.
I wiedziałaś, że musisz dać więcej miłości,
przycisnęłaś mnie do serca
i obdarzyłaś pocałunkiem, którego nie otrzyma inne dziecko.
Bóg się mamo nie pomylił – narodziłem się z miłości.
Bóg się mamo nie pomylił – narodziłem się z miłości.
Ty jesteś moją przyjaciółką mamo,
ty kochasz tak jak kocha Bóg.
Nie potrafię mówić, ale ty słuchaj mojego serca, które bije tylko dla ciebie, przede wszystkim dla ciebie mamo.
Bóg się mamo nie pomylił – narodziłem się z miłości.
Bóg się mamo nie pomylił – narodziłem się z miłości.
Mąż chciał być pochowany ze swoim majątkiem. To, co zrobiła jego żona jest genialne.
Nie wiemy na 100% czy ta historia jest prawdziwa czy wymyślona, ale na pewno Cie rozbawi. Żona mężczyzny, który był strasznym sknerą świetnie rozwiązała sytuację i dotrzymała obietnicy złożonej przed śmiercią.
Pewien człowiek pracował całe życie i oszczędzał wszystkie pieniądze. Był definicją sknery. Kochał pieniądze bardziej, niż cokolwiek innego na świecie. Pewnego dnia zachorował, a lekarze orzekli, że nie zostało mu dużo czasu.
Pierwsze co powiedział swojej żonie po usłyszeniu diagnozy to:
– „Słuchaj, gdy umrę, chcę abyś wzięła wszystkie moje pieniądze i włożyła je do mojej trumny. Chce je zabrać ze sobą w zaświaty.”
Żona oczywiście obiecała mu, że to zrobi, zdając sobie sprawę, że w takim przypadku czeka ją wyjątkowo skromne życie. Niedługo później mężczyzna zmarł. Pogrzeb odbył się w pobliskim kościele.
Mężczyzna leżał w trumnie, a jego żona ubrana na czarno, siedziała obok swojej przyjaciółki. Kiedy ceremonia dobiegła końca, zaraz przed zamknięciem trumny kobieta poprosiła pracowników zakładu pogrzebowego, aby chwilę poczekali.
Do środka włożyła pudełko po butach, a trumna zamknęła się.
– „Co było w pudełku?” – zapytała przyjaciółka.
– „Chciał, aby pochować go ze wszystkimi jego pieniędzmi, więc schowałam je tam” – odpowiedziała wdowa.
– „Oszalałaś?! Pochowałaś tego sknerę z całą jego fortuną?!”
– „Tak. Obiecałam mu. Jestem dobrą chrześcijanką, nie mogę kłamać. Powiedziałam, że pochowam go ze wszystkimi jego pieniędzmi.”
– „Ale on był bogaty. Jak to wszystko zmieściło się do pudełka po butach?”
– „Cóż, był to problem. Wpłaciłam więc wszystkie jego pieniądze na konto i wypisałam mu czek.”
Jadła miód z czosnkiem na czczo przez 7 dni, zobacz co stało się z jej ciałem.
Czosnek znany był już w Egipcie od najdawniejszych czasów i był spożywany przez budowniczych Piramid.Czosnek znany jest również pod nazwą "śmierdząca róża". Określenie to powstało w czasach Starożytnej Grecji i Rzymu.W Europie znany jako "najszlachetniejsza cebula", używany był jako lekarstwo i amulet w czasach średniowiecza. Zgodnie z arabską legendą czosnek wyrósł z odcisku stopy diabła, gdy ten opuszczał Eden.
Czosnek jest w stanie zapobiegać i leczyć wiele chorób. Bardzo dobrze radzi sobie z miażdżycą, zawałami serca, chorobami wieńcowymi, a oprócz tego obniża poziom cholesterolu i ciśnienie krwi.
Radzi sobie również z łagodnymi dolegliwościami, jak ukąszenia owadów, przeziębienie, grypa, katar sienny, infekcje grzybicze oraz biegunki. Czosnek kontroluje objawy cukrzycy, powiększenie gruczołu krokowego i choroby zwyrodnieniowe stawów. Dodatkowo, jedną z jego najciekawszych właściwości jest zdolność eliminowania toksyn i wzmacniania odporności organizmu.
W połączeniu z imbirem i cebulą, czosnek oczyszcza organizm po chemioterapii.
Aby uzyskać jak najlepsze efekty, używaj czosnki w surowej formie. Wystarczy po prostu zmiażdżyć i posiekać ząbki czosnku, pozostawić na 15 minut i dodać do jedzenia.
Aby wzmocnić swoją odporność i poprawić zdrowie, powinieneś regularnie spożywać mieszankę miodu i czosnku.
Składniki
Miód
Surowy czosnek
Sposób przygotowania
Weź 2 – 3 ząbki czosnku, posiekaj i dodaj łyżkę miodu.
Rób to codziennie, a bardzo szybko zauważysz pozytywne efekty.
Mamy dla Ciebie jeszcze przepis na tonik z czosnku, który poprawi odporność, zapobiegnie bólowi gardła i złagodzi objawy grypy oraz przeziębienia. Jest to potężny, naturalny środek.
Składniki
5 grubo posiekanych ząbków czosnku
1 łyżka posiekanego imbiru
Surowy i niefiltrowany ocet jabłkowy
Sok z jednej cytryny
2 grubo posiekane czerwone papryczki chili
Sposób przygotowania
Jeżeli masz wrażliwą skórę, upewnij się, że przy przygotowywaniu toniku używasz rękawiczek. Naturalne oleje z tych składników mogą wywoływać poparzenia i wysypkę.
W słoiku o pojemności 350 – 500 ml ułóż jedną warstwę pokrojonej cebuli, warstwę posiekanego czosnku i ostrej papryki z nasionami. Teraz dodaj imbir, wlej sok cytrynowy, a na koniec ocet jabłkowy.
Zamknij szczelnie słoik, ale pamiętaj o zostawieniu 1 cm wolnej przestrzeni. Słoik przechowuj w spiżarce. Pij tę mieszankę regularnie, aby zapobiec dolegliwościom albo do momentu ustąpienia objawów.
niedziela, 6 marca 2022
Mama robi zdjęcie stojącej na toalecie córce – kiedy jednak poznaje powód ku temu, jest załamana
Kiedy Stacey Feeley robiła swojej córce zdjęcie w chwili kiedy ta stała na ubikacji, myślała że wygląda naprawdę słodko, a zarazem zabawnie. Kobiecie jednak zszedł uśmiech z twarzy kiedy poznała powód dla którego jej córka weszła na muszlę.
W poście na Facebooku Stacey opisała okropne odkrycie. Jej córka wyjaśniła, że jest to coś, czego nauczyła się w szkole.
W szkole ćwiczą, jak reagować w sytuacji ataku, a ona i jej koledzy z klasy dowiedzieli się, że mają stanąć na toalecie w łazience, aby schować się przed napastnikiem.
Stacey zamieściła zdjęcie na Facebooku kilka dni po strzelaninie w klubie Pulse w Orlando. Nie trzeba było długo czekać, aż jej post dotarł do tysięcy osób.
Pod zdjęciem napisała:
Zrobiłam to zdjęcie, bo myślałam, że jest zabawne. Chciałam wysłać je mężowi, aby pokazać, jak się bawi nasza sprytna trzylatka.
Ale kiedy wyjaśniła mi, co robi, byłam załamana. Powiedziała, że ćwiczy zachowanie w sytuacji zagrożenia w przedszkolu, nauczyli się tego na wypadek, gdyby utknęli w łazience. Wtedy zrozumiałam, że moje 3-letnie dziecko nie żyje w bezpiecznym świecie.
Politycy – spójrzcie na to. To Twoje dziecko, Twoje dzieci, wnuczęta, następne pokolenie. Będą dorastać w świecie opartym o Wasze decyzje.
Mają tylko 3 lata, ale mają chować się w toaletach. Nie wiem, co jest dla nich trudniejsze – bycie cicho przez długi czas, czy próba utrzymania się na toalecie bez spadnięcia z niej.”
Post zobaczyły tysiące osób i naprawdę poruszył wiele z nich.
Wreszcie, kobieta chce, aby wszyscy działali, by żadne dziecko nie musiało dorastać w tak niebezpiecznym środowisku. Dziecko powinno być dzieckiem, nie powinno martwić się o przyszłość ani życie swoich kolegów i koleżanek.
Udostępnij artykuł, jeśli się z tym zgadzasz!
Mama zapomniała mleka z samolotu, ale zachowanie stewarda wzruszyło ją
Pewna kobieta leciała samolotem z Nowego Jorku do USA. W czasie tego lotu miała ona naszykowaną porcję mleka dla swojego dziecka, jednak pech chciał, że w czasie całego zamieszania po prostu zapomniała go ze sobą zabrać.
Rachel Cohn Braverman z Nowego Jorku w USA cieszyła się cudownymi chwilami w Disneylandzie wraz z mężem i trójką dzieci. Jej najmłodszy syn, Brent, został w domu z babcią, ponieważ w wieku czterech miesięcy nie doceniłby takiego doświadczenia.
Rachel wciąż karmiła piersią i kiedy tylko mogła, odciągała mleko do torebek. Kiedy rodzina wracała do domu, miała już spory zapas.
Zapomniała mleka
Godzinę po tym, jak rodzina wróciła do Nowego Jorku, Rachel przypomniała sobie: całe mleko zostało w samolocie w torbie chłodzącej!
Rachel zadzwoniła do linii lotniczej United, ale dowiedziała się, że nikt nie słyszał o zgubionym mleku. Zaczęła rozumieć, że prawdopodobnie już go nie odzyska, gdy nagle napisała do niej nieznajoma.
Jeffrey Nowotny pracuje jako steward w United Airlines i znalazł zostawione przez Rachel mleko.
„Rozmawiałam z Jeffem przez telefon i dowiedziałam się, że niemożliwe stało się prawdą: Uratował moje mleko!” Rachel napisała na Love What Matters.
Gdy zapytała, co co Jeff zrobił, aby mleko się nie zepsuło, on odpowiedział:
„Nie martw się! Całe popołudnie je chłodziłem!”
Dostarczył jej mleko prosto pod drzwi.
Ale to nie koniec wspaniałomyślności Jeffa. Kiedy dowiedział się, że Rachel byłoby trudno pojechać na lotnisko w Newark w środku nocy, postanowił osobiście zawieźć rodzinie mleko.
„Zabrakło mi słów. Zostawiłam dla niego niewielki prezent przed drzwiami z podziękowaniem, chciałam też poznać jego nazwisko, aby United wiedziało, jaką świetną obsługą klienta się wykazał,” napisała Rachel.
Zachowanie Jeffa to coś więcej, niż obsługa klienta. To dowód na to, jak dobre ma serce. Dzięki niemu mleko zostało uratowane – i jest teraz w zadowolonym i pełnym brzuszku Brenta!
Angela dostarcza pizzę do zardzewiałej przyczepy kempingowej – jest w szoku, gdy otwiera drzwi
Marcinowi Prokopowi pękły spodnie w programie na żywo. Ogromną dziurę pokazał widzom
Sporo ludzi z rana ogląda telewizję podczas śniadania, czy szykowania się do pracy. "Dzień Dobry TVN" ma ogromną oglądalność i wielu z nas właśnie ten program ogląda. Dorota Wellman w duecie z Marcinem Prokopem potrafią sprawić by dzień był weselszy. Swoim poczuciem humoru potrafią zarazić całą publiczność.
W jednym z odcinków na żywo doszło do zdarzenia, które z pewnością zapisze się w historii popularnych, telewizyjnych prezenterów na bardzo, bardzo długo. Po tym, co się stało, zarówno Dorota Wellman jak i Marcin Prokop nie byli w stanie powstrzymać śmiechu. W sumie nie ma się im co dziwić…
Marcinowi Prokopowi pękły spodnie w programie na żywo. Ogromną dziurę pokazał widzom
W pewnym momencie Dorota Wellman śmiała się tak bardzo, że nie była w stanie wypowiedzieć ani słowa. Dopiero po chwili okazało się, że Prokopowi… pękły na wizji spodnie! I choć początkowo odważny dziennikarz zakrył sporych rozmiarów dziurę w kroku, w końcu się ośmielił i pokazał telewidzom, co mu się przytrafiło. To był naprawdę wesoły poranek!
Obejrzyjmy to jeszcze raz. Trzeba przyznać, że genialnie z tego wybrnęli, prawda?
Mała dziewczynka urodziła się ze znamieniem na twarzy – rodzice robią z niej superbohaterkę
W oczekiwaniu na dziecko mamy wiele obaw. Czy poród przebiegnie zgodnie z planem, czy dziecko będzie zdrowe, czy poród nas nie dopadnie w najmniej dogodnym momencie itd.
Najgorzej jest podczas pierwszej ciąży, później te obawy stają się być jakby nieco mniejsze.
Kiedy Lacey i Andrew Jackson po raz pierwszy zobaczyli swoje dziecko, byli w szoku. Mała Natalie urodziła się 9 stycznia poprzez cesarskie cięcie i jej rodzice nie spodziewali się, że część jej twarzy będzie przykryta ciemną plamą. Jest to trzecie dziecko 35-letniej Lacey i 34-letniego Andrew, podaje XPose.ie.
„Usłyszenie jej pierwszego krzyku było wyjątkowe. Potem pielęgniarka poniosła naszą córkę po cesarce i zobaczyłam dużą, czarną plamę z lewej strony jej twarzy. Ona była piękna, ale plama była taka ciemna i bałam się, że to przez to, że zrobiłam coś podczas ciąży.”
Natalie od razu została zbadana przez lekarzy, którzy zapewnili rodziców, że to tylko znamię. Lacey i Andrew panikowali, ale słowa lekarzy ich pocieszyły. Najważniejsze było to, że dziecko miało się dobrze i było zdrowe.
Wiedzą jednak, że przyszłość nie będzie prosta:
„Gdy tulę moją piękną córeczkę, zakochuję się w niej, boję się, że ludzie będą na nią patrzeć przez pryzmat znamienia, a nie pięknej osoby, którą na pewno będzie.”
Niestety, ale strach rodziny jest zrozumiały, ponieważ często widzimy w Internecie, oraz w życiu codziennym, jak ludzie zachowują się w towarzystwie osób, które się wyróżniają. Ale reakcja braci Natalie, Elliota i Devina, wzruszyła rodziców i dała im nadzieję. Gdy zobaczyli ją po raz pierwszy:
„Jeden z nich zapytał, ‘Co ona ma na twarzy, mamo? Co to za czarna plama?’ Powiedziałam mu, że to maska superbohaterki. Powiedziałam, że dzięki temu będzie mogła robić w życiu, co tylko zechce.”
Lekarze zapewnili parę, że taki rodzaj znamienia nie prowadzi do problemów ze wzrokiem, ale rodzice wciąż muszą monitorować to miejsce, ponieważ może przekształcić się w czerniaka.
„Wiemy, że będzie jej ciężko, ale jej znamię oznacza, że będzie musiała być silna. […] Ludzie mówią nam, jaka cudowna jest i piękna, a my się z tym oczywiście zgadzamy.”
Znamię Natalie zakrywa dużą część jej twarzy i będzie rosło wraz z nią. Mamy nadzieję, że wyrośnie ona na silną kobietę i nie padnie ofiarą okrutności ludzi.
Będzie miała wspaniałą opiekę i będzie wiedziała, że już od małego ludzie uważali, że jest piękna i dobrze jej życzyli! Podziel się artykułem o niej z bliskimi na Facebooku!
Facet podniósł kubek z ziemi i wyrzucił go do kosza. Takiej reakcji ludzi wokół się nie spodziewał…
Wszyscy chcielibyśmy żyć w czystym środowisku, ale sami niewiele dla niego robimy. Poniższa sytuacja pokazuje, że ludzie nie dokładają swoich starań do tego aby świat był lepszy. Na efekt trzeba było czekać aż pół godziny. To był jeden na milion
Miasta wydają miliony na prace porządkowe. Wszyscy oczekujemy czystości wokół siebie ale sami śmiecimy i ignorujemy sytuacje, w których możemy zapobiec zaśmieceniu.
Władze miasta Lille we Francji postanowiły zwrócić uwagę na ten problem.
Zrealizowali film z ukrytych kamer.
Na Place du Theatre położono w pobliżu kosza pusty kubek po kawie. Ukryte kamery obserwowały przechodniów, którzy przechodzili obok. Nie tylko kamery były ukryte, ponad sto osób obserwowało scenę, by w odpowiednim momencie zareagować.
Wszystko trwało 30 minut. Tyle potrzeba było czasu i setek przechodniów, obojętnie mijających leżący śmieć, by wreszcie ktoś zdecydował się podnieść kubek.
Na to czekali organizatorzy. Wówczas ujawnili się i nagrodzili zaskoczonego przechodnia gromkimi brawami.
Warto zapamiętać ten ważny przekaz. To my jesteśmy odpowiedzialni za to jak wygląda nasze otoczenie. Każdy z nas może być bohaterem swojego miasta.
Samotna mama urodziła zdrowe trojaczki – zrozumiała, że musi podjąć trudną decyzję
Wiadomość o ciąży dla kobiety bywa największym szczęściem jakie mogło ją spotkać. Jednak nie każdy potrafi wyobrazić sobie co w związku z ujrzanymi dwoma kreskami na teście ciążowym może ich czekać.
Wszyscy młodzi rodzice znają pewnie to uczucie dezorientacji, gdy nadchodzi czas powrotu do domu ze szpitala i nagle trzeba opiekować się malutkim człowiekiem.
Jeszcze gorzej, gdy jest się samotnym rodzicem. A jeśli do tego wraca się nie z jednym dzieckiem, a z trojaczkami…
Właśnie to spotkało Hayley Arsenault, gdy w grudniu wróciła do domu z trzema cudownymi synami, Hoganem, Rylanem i Finnem. Trojaczki spędziły miesiąc w szpitalu, ale nadszedł czas powrotu.
Przez pierwsze kilka tygodni mama Hayley wzięła w pracy wolne, aby pomóc córce, ale wkrótce musiała wrócić do pracy. Hayley zrozumiała, że potrzebuje pomocy, pisze Babble.
Mieszka w małej społeczności i kiedy poprosiła o pomoc, ta zaczęła przychodzić ze wszystkich stron.
„Myślałam, że ktoś zareaguje, ale nie sądziłam, że będzie to tak wiele osób. Musiałam zrobić grafik dla wolontariuszy, żeby wiedzieć, kiedy przychodzą,” mówi Hayley.
Wśród wolontariuszy znalazły się trzy siostry, Jenny MacDougall, Alice Mokler i Anita Arsenault, które same mają dzieci i wnuki. Co środę o 9 przychodzą pomagać Hayley.
„Wiemy, jak to jest mieć dziecko, to masa roboty. Gdy usłyszałam, że ma trójkę, zrozumiałam, jak zmęczona musi być,” Jenny MacDougall powiedziała CBC News.
„Dla mnie to nie obowiązek, ale raczej prezent. Rozmawiamy, gadamy o dzieciach i cieszymy się każdą chwilą.”
Zmieniają się dziećmi, aby każde z nich otrzymało uwagę, na którą zasługuje.
„Wychowanie dziecka wymaga całego miasta, a my chętnie w tym pomożemy,” mówi Jenny.
To wspaniałe, że Hayley otrzymała pomoc! Wyobraźcie sobie, jak fajnie by było, gdyby wszyscy młodzi rodzice mieli taką pomoc.


















































